Strona głównapunkcikRecenzjepunkcikWspółpracapunkcikWszystko inne

czwartek, 15 sierpnia 2013

TAG: 50 faktów o mnie

Spodobała mi się ta zabawa więc postanowiłam zrobić ten TAG. :) Mam nadzieję, że nie zanudzę ! 

1. W przeszłości miałam masę blogów, ale żadnego nie umiałam regularnie prowadzić, co prowadziło do ich zaniedbania, a z czasem usunięcia. Ten blog jak na razie trzyma się dobrze:P
2. Jestem jedynaczką. Za dziecka nie chciałam mieć rodzeństwa, aktualnie jest mi trochę przykro, że jestem sama, aczkolwiek zawsze byłam zdania, że jak rodzeństwo to starsza:P
3. Mam 9-letniego perskiego kota, który zwie się Tomi (inspiracja Tom&Jerry czyli jedna z ulubionych bajek). Wcześniej miałam rybki, dwa chomiki, papużkę nimfę i królika.
4. Mając około 7 lat zaczęłam jeździć konno. W klasie maturalnej zaczęło mi brakować czasu przez co skończyła się regularna jazda. Mimo wszystko cały czas mnie ciągnie do jeździectwa i chcę do tego wrócić.
5. Uwielbiam swoja datę urodzenia. 08.08 to wdzięczna data :P pamiętam swoje huczne świętowanie 16 urodzin, które miały miejsce 08.08.08 <3
6. Przechodziłam przez różne etapy "buntu" w swoim życiu - między innymi ogoliłam głowę na fryzurę "małpkę" - przód grzywka i pejsy reszta głowy jeżyk. Słuchałam punka i obracałam się w towarzystwie skinheadów :D pozytywnie wspominam te czasy.
7. Z tamtego okresu zostało mi to, że jestem patriotką, nawet trochę bardziej nacjonalistką, jednak odkąd mam studia, treningi i chłopaka moja aktywność "pro patriotyczna" się zminimalizowała, lub wręcz zanikła i pozostały ideały "w sercu".
8. W październiku minie 2 lata odkąd regularnie trenuję MMA :) Od tamtego momentu dużo wydarzyło się w moim życiu i jest to jeden z lepszych okresów mojego życia. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, bez których wręcz nie umiem żyć. Już pominę fakt, że w klubie poznałam mojego obecnego chłopaka:) Nigdy nie startowałam w żadnych zawodach, może w następnym sezonie się sprawdzę:P
9. Mam jedyną 100% przyjaciółkę, która jest moją kuzynką - co za tym idzie znamy się od maleńkości i mimo wielu sytuacji, które próbowały nas poróżnić dalej trzymamy się razem.
10. Studiuję socjologię - bo interesuje mnie ta nauka (oprócz kwestii związanych z całą masą nudnych opisów badań socjologicznych). Po obronie licencjata chcę iść na magisterkę - przy czym po skończeniu studiów chcę się przyjąć do policji:P

11. Przez około 7 lat nie jadłam mięsa. Ze wzgląd na zdrowie jadałam ryby. Drobiu i mięsa czerwonego nie ruszałam. Co za tym idzie żadnych produktów z żelatyną albo tłuszczami zwierzęcymi też nie. Kierowałam się wartościami etycznymi. Jestem przeciwniczką niehumanitarnego traktowania zwierząt.
12. Jestem rekordzistką podchodzenia do egzaminu na prawko - zdałam za 9 razem (01.09.2011). Uważam się za dobrego kierowcę, lubię jeździć autem, ale na egzaminach kiedy przyszło wyjechać na miasto zjadał mnie ogromny stres - matura i pisemna i ustna nie powodowały u mnie takich nerwów jak egzamin na prawko.
13. Jestem totalny antymózg matematyczny. Przez końcówkę gimnazjum i przez całe liceum ciągnęłam dzięki korepetycjom.
14. Umiem pływać i to nawet dobrze, ale nigdy nie umiałam nauczyć się skakać na główkę. 
15. Nigdy nie miałam włosów czarnych ani blond. Długo farbowałam na ciemną czekoladę, a później zaczęłam przechodzić w czerwień - dodam, że nie rozjaśniałam włosów - nieco czasu i cierpliwości, a kolor jest taki jak chciałam. Dodam, że naturalne mam hmm ciemny blond/jasny brąz = mysi.
16. Dwa razy miałam krótkie włosy, o pierwszym razie wspominałam w punkcie 6., a drugi raz inspirowałam się krótką fryzurą Rihanny z 2008 roku :D Trochę potem żałowałam, ale odkąd zaczęłam zapuszczać tak zwykłe podcięcie końcówek jest dla mnie tragedią..
17. Na 18 urodziny dostałam od rodziców wymarzoną lustrzankę. Lubię robić zdjęcia, ale nie nazywam się profesjonalistką a pasjonatką. Czasami robię sesję kumpelą, bo to po prostu lubię. Zresztą.. sobie też lubię robić "samostrzały". 
18. Od zawsze lubiłam rysować.. tworzyć! Ale nigdy nie podjęłam żadnych kroków, żeby hmm ulepszyć swoje umiejętności, lub np uczyć się w tym kierunku. Robię postępy, ale nikt mi w tym nie pomagał i nie pomaga. Jak czegoś nie wiem to pytam się wujka google. :)
19. Zawsze chciałam robić tatuaże, ale nie umiałam i nie umiem nazbierać na maszynkę. Pozostaje mi tylko projektowanie wzorów dla znajomych :) 
20. Sama mam dwa tattoo. Pierwsza była kokardka na lewym biodrze, biało czerwona:) pewnie domyślacie się dlaczego (niestety moja skóra odrzuca biały barwnik..). Po roku przyszła pora na różę na łopatce. Czy żałuję któregoś ? W sumie nie, ale nie wiem czy drugi raz zdecydowałabym się na tą różę, może wybrałabym jakiś delikatniejszy i mniejszy wzór na to miejsce.. Z założenia chciałabym jeszcze jakiś tattoo, chociaż nie mam pomysłu, ale ku uciesze moich rodziców mój D. pilnuje mnie żebym tego nie robiła.

21. W liceum zaczęłam palić - wcześniej byłam wielką przeciwniczką papierosów, a tu co się stało ? Sama zaczęłam. Paliłam przez ponad 3 lata. W sumie rzuciłam przez treningi i jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Co prawda jeszcze rok temu w wakacje epizodycznie zdarzyło mi się zapalić, jednak całkowicie do nałogu nie wróciłam. W tej chwili jestem "czysta" i znowu stronię od fajek.
22. Kiedyś praktycznie co weekend byłam na jakiejś imprezie, w tej chwili prowadzę bardzo spokojny - sportowy tryb życia. Przy D. się uspokoiłam i wydoroślałam. Czuję się z tym naprawdę dużo lepiej. Przynajmniej nie marnuję tyle kasy na używki co kiedyś.
23. Jestem dużym zazdrośnikiem.
24. Bywam pyskata, bezczelna i wredna. Można by rzec, że czasami mam niewyparzony język.
25. W sytuacjach nerwowych często wybucham płaczem. Płacz jest u mnie reakcją na duży stres. 
26. Ale też jestem wrażliwcem, filmy nawet bajki i wzruszające sceny powodują u mnie płacz. Nie wspomnę o filmach, które dotyczą krzywdzenia zwierząt..
27. Nie lubię dzieci, tzn. może inaczej - niańka była by ze mnie marna. Ale w przyszłości chcę zostać matką :)
28. W tej chwili najważniejsze jest dla mnie skończenie szkoły, potem znalezienie pracy i dopiero w tym momencie mogę zakładać rodzinę. Chcę zapewnić swojej rodzinie stabilność i dobry byt. 
29. Bywam egoistką, może przez to, że jestem jedynaczką. Ale w dużym stopniu udało mi się wyzbyć egoizmu.
30. Nie lubię niedopowiedzeń. Jestem kobietą i muszę mieć wszystko na tacy. W przeciwnym wypadku w mojej głowie rodzą się niestworzone scenariusze.
31. Nienawidzę zdrady. Nie toleruję tego. 
32. Lubię czytać książki. Moim ulubionym wydawnictwem jest Fabryka Słów. A tak to sięgam po kryminały, komedie/parodie.
33. Lubię angielski. Może jeszcze nie umiem biegle się nim posługiwać, ale w jakimś stopniu do tego dążę. Nie mam blokady żeby się posługiwać językiem angielskim. Niemieckiego uczę się od podstawówki, a prawie nic z niego nie umiem, nie lubię go i mam blokadę. Chcę nauczyć się hiszpańskiego.
34. Zwiedziłam całkiem sporo krajów przy czym moim marzeniem jest Hiszpania, Portugalia i Zjednoczone Emiraty Arabskie ! :D
35. Kocham szpilki. Od niedawna spinam się w sobie i zaczynam coraz częściej w nich chodzić - zresztą moja kolekcja się w dosyć szybkim tempie powiększa. Chodzić umiem, kwestia przyzwyczajenia stopy i wyzbycia się "bólu" :)
36. Raz miałam gips. Skręciłam kostkę idąc na trening. Schodziłam z chodnika i podwinęła mi się noga, niestety szyna na 3 tygodnie. Już pominę fakt, że miałam wtedy moją pierwszą zimową sesję..
37. Uwielbiam gotować. Mam to chyba po rodzicach. Lubię sięgać po nowe egzotyczne smaki i próbować kuchni świata.
38. Jak już mowa o gotowaniu to muszę napisać, że piec też kocham. Szczególnie dla kogoś.
39. Jestem uzależniona od słodyczy -,- niestety...
40. Piję dużo wody mineralnej - koniecznie niegazowanej.

41. Uwielbiam zieloną herbatę. Piję minimum raz dziennie. Czerwoną też bardzo lubię. Już nawet nie chodzi o ich właściwości "odchudzające" a o walory smakowe:)
42. Kiedyś piłam dużo kawy. Minimum 2 razy dziennie. Do tego czarna, duża i bez cukru. Aktualnie kawę wypiję, ale to np do deseru. 
43. Chciałabym mieć psa, ale to tylko wtedy gdy miałabym dom, w mieszkaniu nie. Wymarzony to nowofunland, doberman lub buldog amerykański.
44. Kiedyś miałam dużo kolczyków. Jeden z najdziwniejszych to był septum (w przegrodzie nosowej), który de fakto bardzo lubiłam. Miałam przez niego problemy w liceum..;]
45. Lubię wszelkiego rodzaju naszyjniki, bransoletki, kolczyki - ogólnie dodatki. Zawsze ich mało. Jak przychodzi co do czego to nie umiem się zdecydować co ubrać:D
46. Zawsze muszę mieć przy sobie gumy do żucia, od co takie zboczenie :D i zawsze są to zielone orbitki w opakowaniu x25 lub większe.
47. Nie lubię koloru zielonego.
48. Marzy mi się posiadanie w pokoju dużej szafy i toaletki <3
49. Przed jakimkolwiek dłuższym niż jeden dzień wyjazdem sporządzam listę rzeczy, które mam ze sobą zabrać. 
50. Nie mam lęku wysokości, jednak mam lęk "katastroficzny" nie wiem jak to się nazywa, w każdym bądź razie boję się, że np coś się zepsuje a to zaważy na moim życiu itp. No i niesamowicie boje się pająków...

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam ! Bo tak na to patrzę to sporo mi tego wyszło. Ale nie umiałam krócej :P A zdjęcia z ostatniej sesji z kumpelą. Tzn ja jako fotograf, a moje fotki to bardziej efekt uboczny ;) Miłego dnia !
Monia

wtorek, 13 sierpnia 2013

Urodzinowy haul zakupowy !

Dzisiaj nie będzie recenzji. Muszę się Wam pochwalić swoim "urodzinowym" zakupom. Można powiedzieć, że zaszalałam - zarówno w kwestii kosmetyków, jak i ubrań i dodatków. 

Nie robiłam zdjęć ubrać i dodatków, w skrócie napiszę, że w sinsay kupiłam jasne jansy, bluzę i żakiecik, bransoletkę i naszyjnik, w stradivariusie sweterek i drugą parę szpilek (beżową - haha mój chłop na urodziny kupił mi te same z tym, że klasyczne czarne:)) a i jeszcze z allegro mam złoty zegarek:)

A co do kosmetyków to nabyłam:
1. Utrwalająca baza pod cień & korektor 'I stage' od Essence
2. Intensywnie regenerująca maseczka - naturalne oleje argan, makadamia i kokos od L'biotica - opłacało się bo za 500 ml zapłaciłam 23,90 ! Do tego w zestawie był termocap.
3. Perfum Fly High od Mexx - już za dużo mam tej Escady, którą bardzo lubię i musiałam kupić jakiś nowy zapach:)
4. Krem do rąk kokosowy od Joanny - niestety na wstępie mogę powiedzieć, że zapach mnie zawiódł - o tyle o ile z opakowania pachnie ładnie tak na rękach dla mnie jest po prostu małym smrodkiem. Zresztą przetestuję i napiszę recenzję !
5. Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty z masłem kakaowym od Ziaji. Chciałam się w niego zaopatrzyć to mam :D
6. Maszynka z wymiennymi wkładami Wilkinson Quattro for woman. Była promocja w Superpharm i ta maszynka była za 9,90 (a normalnie kosztuje ok 34,99) z tym, że jak już się zdążyłam zorientować to wkłady do niej kosztują ok 25 zł za 3 sztuki :D 
7. Pędzel do różu od Essence. Lubię pędzelki z essence, póki co mam 4 :)

Powoli wezmę się za recenzję kolejnych produktów, a trochę ich używam i będzie co czytać! :)
Miałyście, któryś z wyżej wymienionych produktów ? Jak tak to jakie są Wasze opinie na ich temat ? :)
Monia

niedziela, 11 sierpnia 2013

Recenzja: Masło kakaowe mleczko do ciała Ziaja

Dzisiaj coś o kolejnym produkcie Ziaji, który też naprawdę się ze mną polubił!

Masło kakaowe mleczko do ciała Ziaja 


Od producenta + skład:


Opakowanie: Całkiem duża buteleczka ze świetnym dozownikiem. Grafika charakterystyczna dla tej serii, którą de facto bardzo lubię i bardzo mi się podoba. Lubię ten 'ziajkowy' styl. Jedyny minus to fakt, że ciężko wydobyć produkt, gdy się kończy, najlepiej rozciąć butelkę... Ewentualnie postawić do góry nogami a później wyciągnąć dozownik.
Zapach: Klasyczny kakaowy. Lubię. Jest nienachalny i jak dla mnie dobrze utrzymuje się na ciele. Szału nie ma, ale nie wymagam od tego produktu całodziennego zapachu na skórze.
Konsystencja: Nie za gęsta, nie za rzadka. Ma pasuje. Szybko się wchłania, nie pozostawia filmu a uczucie miękkości na skórze.
Działanie: Nie wiem jak z tym poprawianiem kolorytu (nie mam porównania i nie wiem jak można by to sprawdzić), przy czym nawilżenie dla mnie wystarczające. Smaruję się nim dziennie, raz lub dwa razy dziennie, przede wszystkim wieczorem po kąpieli. Myślę, że dzięki niemu uniknęłam łuszczenia się skóry po opalaniu i nadmiernemu przesuszeniu przez siedzenie cały dzień w basenie :) 



Opinia: Na wstępie dodam, że kupiłam to mleczko w dużej mierze dlatego, że jego zakup się najbardziej opłacał - na półce stały obok siebie masło do ciała, balsam i to mleczko - wszystkie właściwie w tej samej cenie z tym, że masło 300 ml, balsam chyba 200 a to 400.. Do tego przy moich pazurach wydobywanie masełka kończyło by się tym, że więcej by go było pod paznokciami niż na ciele :D
Jestem zadowolona z tego produktu, jedyny minus to wydostanie produktu jak się kończy. Haha mój D. też polubił w Bułgarii to mleczko. Zdążyłam już się zaopatrzyć w drugie opakowanie, bo na czas opalania jest dla mnie idealne.
Ocena: 5-/5 :D ten minus wiadomo za co :)

Miłej niedzieli !

P.S
DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZENIA :*
Monia




piątek, 9 sierpnia 2013

Recenzja: Krem BIO aloesowy nieperfumowany Ziaja

Witam Was:* w końcu udało mi się siąść i wziąć się za recenzję, które obiecałam. Myślę, że będę je w miarę regularnie wrzucać, bo parę produktów udało mi się przetestować i wyrobić na ich temat zdanie.

Dzisiaj w roli głównej Krem BIO aloesowy nieperfumowany Ziaja


Od producenta:

Opakowanie: Mały, zgrabny, plastikowy słoiczek, z charakterystyczną dla Ziaji oprawą graficzną.
Zapach: Krem jest nieperfumowany, przez co nie ma praktycznie zapachu.
Konsystencja: Lekka, krem szybko się wchłania, jest bardziej wodnisty, co w przypadku kremu do twarzy uważam za atut.
Działanie: Jestem bardzo zadowolona z działania, kupiłam z ciekawości, bo musiałam coś wziąć na wyjazd, a ten krem okazał się strzałem w dziesiątkę. Do tego cena jest bardzo mała bo ok 4,99 zł. Dobrze nawilża i można go stosować pod podkład - nie roluje się i nie powoduje efektu maski. Poza tym ma rzeczywiście działanie kojące - gdy w Bułgarii przypiekłam sobie twarz - nałożenie tego kremu naprawdę złagodziło podrażnienia. Uważam też, że jest nawet wydajny.


Skład:


Opinia: Polecam. Na pewno sięgnę po kolejne opakowanie, gdy to mi się skończy.
Ocena: 5/5




czwartek, 8 sierpnia 2013

No i stuknęło mi 21...

I tort, przy którym się narobiłam tak jak nigdy... :) Efekt miał być nieco inny ale i tak jest dobrze:)
Dzisiaj urodzinki w towarzystwie kuzynki, jutro z D.:*

środa, 7 sierpnia 2013

Pazury na bogato!

Idąc do mojej ulubionej pani od pazurków w głowie miałam zupełnie inną koncepcję. Wyszłam zupełnie z czymś innym :D tj z moim pomysłem zgadza się kolor nudziaków (tylko) :D ale z efektu jestem bardzo zadowolona. Z założenia chciałam więcej świecidełek, ale dzięki sugestii mam złotko. Z racji, że się opaliłam, miałam odrost i chciałam nieco stonowane ale "z pazurem" takie też otrzymałam. Złoto w modzie, noszę dużo złotej biżuterii więc jest jak znalazł! A póki co to moje ostatnie pazury, w sezonie treningowym, który zaczyna się 26.08 nie będę mogła już sobie na coś takiego pozwolić:)



Poza tym biszkopt i masę zrobiłam, jutro wszystko połączę w całość. :) Powinno być smacznie! 

Monia


Wakacyjny zawrót głowy i mini haul

Miałam pisać posty z recenzjami - jak widać coś mi nie idzie, od przyjazdu cały czas coś robię i naprawdę ciężko jest mi siąść i napisać coś konkretnego. Jak tylko mam chwilę to staram się odwiedzać Wasze blogi, chociaż i to mi nie wychodzi tak jak bym chciała. Do tego cieszę się wolnością i spędzam czas z przyjaciółmi i D. Do tego jutro urodziny, więc dzisiaj mam w planach robić tort, a tak to zakupy i takie tam. Dzisiaj znowu zaszaleję i robię nowe pazurki, już moich mam spory odrost, a chcę jeszcze raz sobie pozwolić na żele bo w ciągu roku nie mam możliwości ze względu przede wszystkim na treningi. Muszę się pochwalić, że znalazłam motywację do biegania - co z tego jak teraz niestety jest ZA gorąco - żeby uprawiać tą dziedzinę sportu. Bo poza tym pogoda mi w ogóle nie przeszkadza. Dobrze przejdę do moich małych kosmetycznych zakupów. Musiałam pouzupełniać parę rzeczy. Za recenzję się wezmę w najbliższym czasie - obie ziajkowe i obie pozytywne:)


1. Żel pod prysznic Isana - marakuja i wanilia - zapach urzekł mnie jeszcze bardziej niż melon i gruszka.
2. Pianka do golenia Nivea Men - męskie pianki/żele są tańsze niż te damskie, zapach męskich kosmetyków mi nie przeszkadza, wręcz lubię, a w tym wypadku czyli wersji sensitive jest on niesamowicie delikatny, mnie nie podrażnia.
3. Druga buteleczka mleczka do ciała Ziaja. Poprzednie zużyłam podczas wyjazdu - nie korzystałam z niego sama, D. mi podkradał. :) Bardzo polubiłam.
4. Maskara Wibo growing lashes - tyle się na waszych blogach naczytałam, że postanowiłam kupić. W sumie w komplecie z colossalem jest całkiem ok :)
5. Lakier Rimmel 60 seconds - akurat były w precenie w Rossmanie za 4,99 to żal nie wziąć. Kolor 415 instyle coral.
6. Maszynki do golenia wilkinson. Tym razem wersja czarna - męska, ale wyszłam z założenia, że oprócz koloru rączki niczym się nie różnią, a te były akurat tańsze.
7. Krem do rąk i stóp, głęboko odżywczy Ziaja. - Był w promocji, a moje stopy wołają o pomstę do nieba... Zobaczymy jak sobie z nimi poradzi. Jedno wiem, że nie jest on najlepszy do stosowania w ciągu dnia bo jest bardzo tłusty i zostawia film na skórze. 

Dzisiaj zapewne pochwalę się jeszcze pazurami, może ogarnę jakąś recenzję, a jutro o ile mi wyjdzie to pochwalę się tortem :P
 Miłego dnia!
Monia