środa, 12 czerwca 2013

Henna do brwi "Verona"

Tak więc dzisiaj postanowiłam wypróbować na sobie ten produkt - czyli brązową hennę do brwi i rzęs firmy Verona. 

Zestaw składa się z:
- tubki z kremem - 15 ml
- buteleczki z 3% aktywatorem - 15 ml
- szpatułki do przygotowania i nałożenia kremu
Wszystko to w ładnym pudełeczku, do którego po użyciu produktu wszystko można wsadzić z powrotem.

 

Sposób użycia tak jak na opakowaniu. Skórę wokół brwi pokryłam kremem do rąk (zawsze tak robię przy farbowaniu włosów). W szklanej miseczce wszystko wymieszałam, nie ma z tym większych problemów (dobrze, że jest szpatułka, bo zawsze miałam problem czym mam mieszać takie produkty), po wymieszaniu krem ciemnieje. Krem jest bezzapachowy (nie ma żadnych chemicznych zapachów)
Z tyłu widoczna szczoteczka z jakiegoś tuszu do rzęs - najlepiej mi się właśnie w ten sposób nakłada hennę na brwi (na rzęsy nie stosuję, bo nie lubię:D)

Tutaj krem po wymieszaniu - i tak jeszcze jasny :D dopiero na moich brwiach nabrał ciemnego koloru.
Jestem zadowolona z efektu, trzymałam zgodnie z instrukcją 15 minut, nie robiłam testu alergicznego, przy czym mam nadzieję, że mi brwi nie wypadną haha. Poza tym to cieszę się, że na tą chwilę efekt jest na tyle dobry, że nie mam potrzeby podkreślania brwi kredką - a o to mi właśnie chodziło. Plus, że nie pozostawia śladów na skórze, a jeśli już to są one do zmycia.
Zobaczymy jak z trwałością.

Póki co zmykam na kawkę i ploteczki, a wieczorem czeka na Was kolejny post!
...bo przyszła kolejna paczuszka (już pominę fakt, że odbierałam ją w wersji ze środkowego zdjęcia - czyli z henną) :D
Monia


9 komentarzy:

  1. bardzo fajny efekt z tą henną :D ja mam brwi na tyle ciemne (czarne) że używam henny tylko do ich lekkiego rozjaśnienia i uzupełnienia :D masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejna paczka? ;D
    a brwi bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny a zarazem delikatny odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładny naturalny efekt,
    ja nigdy swoich brwi nie malowałam bo boję się że wyglądałoby
    to sztucznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. może i ja się skuszę na hennę? chociaż ja raczej użyłabym do rzęs, które mnie strasznie denerwują

    OdpowiedzUsuń
  6. moja ulubiona henna jest z venity!!

    OdpowiedzUsuń
  7. powodzi się z tymi paczuszkami:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam swoje tak ciemne brwi, że nigdy w życiu nic na nie nie używałam więc totalnie nie znam się na hennie. Powiem Ci tylko, że u Ciebie efekt końcowy mi się podoba :) Smacznej Kawusi Mon ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. no ładnie wyszło ;) ja dzisiaj robiłam Delie brązową :)

    OdpowiedzUsuń