piątek, 28 lutego 2014

Recenzja: Kredka do oczu, nude, MIYO

W końcu piątek ! :D W tym tygodniu już szkoła normalnie, także nie ma że boli. Dzisiaj recenzja kredki do oczu, szukałam nudziaka już długo, w sumie dlatego, że potrzebowałam czegoś na dolną linię wodną, biała kredka za bardzo się wyróżnia, a nie o to mi chodziło.

MIYO
Kredka do oczu, Nude


Co jak co, ale w tej kredce podoba mi się designe :D lubię taki minimalizm !


Kredka jest miękka, nie podrażnia oczu. Z trwałością różnie, szału nie robi, ale też tragedii nie ma:)


Używam jej dość często, do dziennego makijażu. najczęściej tak jak już wspomniałam na linię wodną, czasami pod łuk brwiowy. Jestem z niej zadowolona i na pewno jak się skończy to kupię nową :)
Miłego weekendu !

czwartek, 27 lutego 2014

Recenzja: Lakier do paznokcie Snow Dust, Lovely

Hello ! Dzisiaj kolejna rzecz z zimowej szafy Lovely. 

Lovely
Snow Dust
Lakier do paznokci o piaskowej fakturze
Nr. 2


Od dłuższego czasu polowałam na biały piasek, no i na szczęście Lovely przyszło mi z pomocą :)


Opakowanie: Standardowe dla lakierów do paznokci tej firmy.
Trwałość: W miarę dobra 3-4 dni :)
Krycie: Nie używałam solo. Na jasny lakier podkładowy nakładam z dwie warstwy piasku :)


Opinia: Jestem zadowolona z tego lakieru, chciałam taki to i mam. 
Ocena: 5/5


P.S.
Ile pączków zjedliście/planujecie dzisiaj zjeść ? :D Ja mimo diety pozwolę sobie na jednego, a co ! :) 

środa, 26 lutego 2014

Recenzja: Wypiekany puder do twarzy ze srebrnymi drobinkami, Lovely

Pamiętam, że ostatni haul jaki pisałam przed moją przerwą był właśnie z tym pudrem (i paroma produktami, które w tym tygodniu zrecenzuję).

Lovely
Wypiekany puder do twarzy ze srebrnymi drobinkami.
Nadaje efekt porcelanowej, idealnie gładkiej cery.


Opakowanie: Nie wydaje się zbyt solidne, aczkolwiek odkąd mam ten puder nic się z nim nie dzieje.
Zapach: Na początku nie umiałam się do niego przyzwyczaić, jak dla mnie dość sztuczny. Na szczęście nie utrzymuje się na twarzy (zapach).


Struktura: Zbita. Nie pyli, na pędzel nakłada się odpowiednia ilość.
Działanie: Puder daje naprawdę naturalne wykończenie, nie robi efektu maski, aczkolwiek z opisem na opakowaniu a propos porcelanowej i idealnej cery się nie zgodzę. Poza tym, jakby nie to, że używam nawilżających kremów przed makijażem to mógłby powodować u mnie uwidocznienie suchych skórek.


Opinia: Szału u mnie nie zrobił (a taki był na niego szał na początku). Wolę mocniejsze matowienie i lepsze krycie. Z trwałością nie jest najgorzej. Raczej drugi raz bym nie kupiła :)
Ocena: 3+/5

wtorek, 25 lutego 2014

O olejku rycynowym słów kilka..

Dzisiaj nie będzie typowej recenzji. Opiszę pokrótce działanie olejku rycynowego na moje brwi i rzęsy.


Jakiś czas temu pisałam Wam, że mam problem z wypadaniem brwi i rzęs. Kiedyś sporo się naczytałam o działaniu oleju rycynowego właśnie na brwi i rzęsy. Opinie można spotkać naprawdę różne, od skrajnie pozytywnych po te skrajnie negatywne, a jak było/jest u mnie ? 

Olejku używam przed snem, na początku używałam szczoteczki po tuszu do rzęs i starannie nakładałam  tą gęstą, oleistą ciecz na brwi i rzęsy. Z czasem mi się znudziło i do teraz nakładam olejek palcami, wmasowując w brwi i w rzęsy. 

Nie miałam problemów z pieczeniem, czy też bólem oczu. Przy pierwszym użyciu, naprawdę bardzo, ale to bardzo delikatnie piekły mnie oczy (ale nie wiem czy to wina olejku czy mojej psychiki po czytaniu różnych komentarzy), a jedyne co zauważyłam przy pierwszych użyciach, to lekko opuchnięte powieki po nocy (czego wcześniej nie miałam, no chyba że płakałam dzień wcześniej :D).

Zdjęć przed i po nie mam, aczkolwiek nie używam olejku na wydłużenie i pogrubienie rzęs, ale bardziej na odżywienie i zahamowanie wypadania. I co ? Sprawdza się ! Rzęsy i brwi wypadają naprawdę o wiele mniej (wcześniej płakać mi się chciało, jak widziałam ile rzęs zostaje na waciku kosmetycznym po demakijażu oczu), a teraz ? Teraz coś tam się zawsze trafi, ale nie powoduje to u mnie nerwów. 
Poza tym, no tak jak mówię jakoś większej objętości albo długości nie zauważyłam.
Denerwuje mnie tylko fakt, że mam czasami posklejane i dziwnie ułożone rzęsy i naprawdę ciężko je ujarzmić, aczkolwiek wolę to niż wypadanie ich.
Na razie nie rezygnuję, skończy mi się buteleczka i wtedy będę myśleć co dalej :P

Miłego dnia ! :)

poniedziałek, 24 lutego 2014

Recenzja: Szampon do włosów suchych, olej arganowy i granat, Green Pharmacy

Witam ! Szampon ten już daawno skończyłam, ale od tego czasu mimo, że nie pisałam postanowiłam zostawić butelkę (heh wiedziałam, że w końcu tu wrócę i napiszę recenzję!) Czyli do dzieła !

Green Pharmacy
Szampon do włosów suchych
olej arganowy i granat


Słowa od producenta i skład:


Opakowanie: Buteleczka charakterystyczna dla "ziołowych" i "naturalnych" produktów. Nie przeszkadza mi jej wygląd, problemu z wydobyciem szamponu też nie miałam.
Zapach: Delikatny, ciężko mi go jednoznacznie określić, powiedziałabym "typowy" dla takich produktów.
Konsystencja: Dosyć płynny, ale nie wylewał się z dłoni. Przy pierwszym myciu bardzo słabo się pienił, przy drugim myciu już było o niebo lepiej.
Działanie: Na pewno na plus było bardzo dobre oczyszczenie włosów i skóry głowy. Koniecznością w moim wypadku było korzystanie z masek do włosów po umyciu głowy, w innym razie włosów bym chyba nigdy nie rozczesała, bo były tak skołtunione.
Opinia: Myślę, że kupię jeszcze jakiś szampon z tej serii i firmy, uważam go za dobry produkt w dobrej cenie. Podobało mi się głębokie oczyszczenie, na minus dla mnie było podwójne mycie głowy (przy mojej długości to naprawdę nie było ciekawe zajęcie), co za tym idzie trochę słabo z jego wydajnością, bo 350 ml na moją długość włosów i wskazanie producenta dotyczące podwójnego mycia to naprawdę mało. Ale ratuje ten szampon fakt, że w promocji idzie dostać go w bardzo korzystnej cenie.
Ocena: 4+/5

niedziela, 23 lutego 2014

Recenzja: Zimowy krem do rąk, regenerujący, Cztery pory roku

W ostatnim czasie moje dłonie potrzebują naprawdę mocnej ochrony i nawilżenia. Cóż, ćwiczenia, podciąganie, hantelki wpływają na to, że skóra moich dłoni jest wysuszona i tworzą się odciski. Jak sobie poradził ten krem ? Zapraszam do czytania !

Cztery pory roku
Zimowy krem do rąk, regenerujący
żurawina, miód i mleko


Od producenta:
Zimą skóra rąk wymaga szczególnej pielęgnacji. Wiatr, mróz i duże różnice temperatur nasilają utratę wody i uszkodzenie warstwy lipidowej naskórka, co wywołuje uczucie dyskomfortu i nadmierne przesuszenie.

Natłuszczający krem do rąk o działaniu regenerująco-ochronnym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dłoni w okresie zimy.

Skład:


 Opakowanie: Nieduża, poręczna tubka. Krem łatwo z niej wycisnąć. Nie otwiera się w torebce. Wygląd pozostawiony w zimowym klimacie. Skromnie, bez fajerwerków.
Zapach: Kupiłam między innymi dla tego zapachu, słodkawy, lekko kwaskowaty (jak to żurawina). Na dłoniach zmienia się zapach na delikatniejszy.
Konsystencja: Kremowa, nie za gęsta nie za rzadka. Wchłania się bardzo szybko.
Działanie: Dobre, aczkolwiek nie rewelacyjne. Nie radzi sobie do końca z problemem moich dłoni. Nawilżenie nie trwa zbyt długo (no na pewno nie 24h jak jest pokazane na opakowaniu). 


Opinia: Przyzwoity kremik, dla niezbyt wymagających dłoni. Ładnie pachnie, jest niedrogi, do torebki jak znalazł. Jeżeli jednak potrzebna jest mocniejsza regeneracja i ochrona to trzeba sięgnąć po coś innego.
Ocena: 3+/5

sobota, 22 lutego 2014

Recenzja: Argan Oil Maseczka do włosów z olejkiem arganowym, Joanna

No cześć ! Dzisiejsza recenzja to raczej taki bubelek. Średnio się u mnie ten produkt sprawdził i raczej go nie używam.


Joanna, Argan Oil
Maseczka do włosów z olejkiem arganowym
Włosy syche, zniszczone, potrzebyjące wyjątkowej pielęgnacji



Od producenta:


Skład:


Opakowanie: Tubka o pojemności 150 g. Produkt łatwo z niej wycisnąć. Sam wygląd nie przyciąga mojego wzroku.
Zapach: Ładny, lekko budyniowy. Niestety nie utrzymuje się na włosach.
Konsystencja: Tak jak i zapach tak i konsystencja kojarzy mi się z budyniem.
Działanie: Tak szczerze na moich włosach ta maseczka nie zrobiła NIC. Nie spełnia u mnie żadnych zapewnień producenta. Dawałam tej maseczce kilka szans, ale za każdym razem kończyło się tym samym, czyli dosłownie NICZYM. 


Opinia: Na pewno nie kupiłabym tego produktu po raz kolejny (na szczęście tego też nie kupiłam, a wygrałam:)) po prostu moje włosy jej w ogóle nie polubiły, albo są na nią za "ciężkie". Już pominę fakt, że nawet do golenia nóg słabo się sprawuje :P
Ocena: 0/5 

piątek, 21 lutego 2014

Powrót do blogowania !

Witam Was :* Różne myśli chodziły mi po głowie w związku z blogiem, poważnie myślałam już o usunięcia, cieszę się, że tego nie zrobiłam bo w końcu przyszła ta chwila, w której postanowiłam wrócić do pisania bloga. W ostatnim czasie dosyć sporo się u mnie zmieniło, tzn. głównie chodzi mi o kwestię diety i ćwiczeń, a mianowicie już 7 tygodni jestem na diecie i ćwiczę dziennie (P90X3 - napiszę o tym jak skończę cały program). Skupiam się przede wszystkim na tych kwestiach, poza tym pierwszy rozdział napisany hehe, ciekawe czy promotorka zatwierdzi heh. Dalej jestem z moim TŻ na odległość, ale jak na razie nie zamierzamy się rozstawać hah :D 
Wraz ze zmianami związanymi z ciałem planuję UWAGA UWAGA - dekoloryzację ! :D Chcę spróbować jasnych włosów, już na marzec jestem umówiona, zobaczymy co z tego wyjdzie...:D Trochę się boję, no ale do odważnych świat należy. 

Wrzucę kilka zdjęć z mojego ostatniego pobytu u TŻ, a od jutra recenzje :)







Jak widać teraz nawet u swojego TŻ ćwiczę, w końcu sam mianował się na mojego trenera personalnego.

A i serdecznie zapraszam na mojego instagrama - tam możecie być ze mną na bieżąco !