niedziela, 1 września 2013

Wyzwania


Dzisiaj 1 września więc zaczynam wyzwania, mam nadzieję, że będziecie mnie w nich wspierać, szczególnie tym odnośnie zdrowego odżywiania i ćwiczeń!

Wyzwanie włosowe:

Polegać będzie na obserwacji moich włosów i z każdym miesiącem porównywanie ich kondycji. Na wrzesień przewidziana jest pielęgnacja produktami ze zdjęcia, tylko w najbliższym czasie zamierzam dokupić naturalny olejek arganowy i zastąpić nim jedwab z biosilku. Stworzyłam osobną podstronę, na której będę umieszczała efekty - tak co miesiąc (tzn ile dam radę:D) oczywiście w notkach będę o tym informować. Aktualizacja będzie za równy miesiąc czyli 01.10.
Podstrona będzie w zakładce "Wszystko inne", a już teraz odsyłam Was do linku: http://playhardstaycute.blogspot.com/p/wosowe-wyzwanie.html

Drugie wyzwanie nazwałam "Be fit and healthy". Póki co nie mam żadnego baneru bo nie miałam pomysłu, ale jak ogarnę to wrzucę. Również stworzyłam osobną podstronę i będzie ona widoczna w dziale "Wszystko inne", poza tym nie będę się rozpisywać ze szczegółami zapoznacie się pod adresem:
http://playhardstaycute.blogspot.com/p/be-fit-and-healty.html

Potem wrzucę mój dzisiejszy mani, poprzedni dzielnie się trzymał ale po prostu mi się znudził.

Miłej niedzieli !




11 komentarzy:

  1. Ambitne plany! Już jestem ciekawa aktualizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to drugie wyzwanie mnie zaciekawiło, musze o nim wiecej poczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia kochana:) będę wspierać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem Twój ból, będzie dobrze :*
    A co do notki, to ja też już walczę z włosami od dłużezego czasu, ale tak średnio mi idzie tak samo jak ze zdrowym odżywianiem. Tzn odżywiałam się zajebiście zdrowo póki nie zamieszkałam z przyszłą teściową, o zgrozo na parę miesięcy i niestety nie dało się jeść sałatek jak wokól roztaczał się zapach boskich naleśników, ale na szczęście nasze wspólne mieszkanie kończy się za tydzień i znowu mogę działać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ZAtem, trzymam kciuki i powodzenia życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jedwab z Biosilku odradzam... wysuszył mi strasznie końcówki. Nie miałam jeszcze tych masek z Kallosa, miałam tylko mleczną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny pomysł , też powinnam coś takiego zrobić , jestem ciekawa czy byłabym regularna w uzupełnianiu . marzy mi się mocna pielegnacja i obserwacja włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo ciekawa jestem efektów :) Oby kuracja była bardzo owocna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam mocno kciuki! :)

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award (chyba już 2 raz, prawda?), bo postanowiłam dać się skusić zaproszeniom i wziąć jeszcze raz udział :)

    http://recenzjatorka.blogspot.com/2013/09/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj jak ja lubię takie duze pojemne maski!

    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń