czwartek, 13 czerwca 2013

Nowe lakiery w akcji!

Tak więc dzisiaj wypróbowałam wszystkie produkty do paznokcie, które kupiłam. U stóp zmieniłam wystrój na żółty (bananowo pastelowy) astor, u rąk na delikatny brąz manhattana - wszystko z bazą sally hansen.

Opis tego lakieru jest [ tu ]
To od początku. Pędzelek mi odpowiada, do krycia potrzebne dwie warstwy - przy jednej nieco smuży. Ma odpowiednią gęstość i mówiąc szczerze polubiłam się z tym lakierem, chociaż nigdy wcześniej nie byłam specjalnie przekonana do żółci - ta pastelowa wersja jest jak najbardziej na plus. Schnie standardowo +/-  10 minut.
Ten lakier ma niby bananowy zapach - na początku uznałam, że to nie ma racji bytu, jednak po chwili poczułam delikatny zapach bananów (a raczej coś w rodzaju jogurtu bananowego). Nie jest to bardzo intensywne, ale na pewno przyjemniejsze niż standardowy zapach lakierów - jeszcze trzeba dodać, że malowałam stopy to odległość od nosa jest większa niż w wypadku rąk :D

Tak się prezentuje :) jeszcze jak się opalę to myślę, że będzie bardzo fajny efekt.
Zobaczymy jak będzie z trwałością :)

Druga propozycja to lakier manhattan, przedstawiony w poprzednim poście [ tu ]
Lubię czasami mieć stonowane i naturalne kolory na paznokciach (szczególnie kiedy wcześniej nosiło się czerwienie albo jakieś neony). Ten lakier przypasował mi głównie dlatego, że nie ma żadnych drobinek, do tego ładnie się błyszczy bez konieczności nakładania top coatu. Pędzelek dobry, dosyć gęsty, ale nakłada odpowiednią ilość lakieru. Schnie też raczej dobrze. W miarę kryje po jednej warstwie, ale ja i tak wolę dwie. Już myślę o tym, żeby go jakoś przyozdobić :D mam plan, więc jak wejdzie w życie to wrzucę zdjęcie - dawno nie bawiłam się w ozdabianie paznokci więc z góry proszę o wyrozumiałość :)
Nie wiem jak z trwałością, o tym przekonam się w trakcie "noszenia".



Chciałam w ogóle wrzucić posta pt. "mini haul zakupowy" a w nim zdjęcie lekarstw, które kupiłam, ale jednak zrezygnowałam z tej misji :D na szczęście antybiotyków nie mam, ale wartość leków, które musiałam wykupić jest równa dobrym zakupom kosmetycznym. Ehh... No ale co zrobić, mam nadzieję, że mnie na tyle podleczą, że jutro bez problemów podbiję noc wyprzedaży. :D
Monia



12 komentarzy:

  1. Mi się chyba bardziej podoba ten na stopach bo ten na rękach to nie moja bajka.
    Czyli jednak atakujesz noc wyprzedaży..musisz koniecznie potem zdać relację jak było i info czy był morderczy tłum czy nie było :D

    Ps. Dzięki za info! Mój portfel już nie jest taki smutny! Idę zamówić to cudo, spodziewałam się większej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi żal ściska serce za każdym razem, gdy zostawiam krocie w aptece.

    OdpowiedzUsuń
  3. przy opalonej skórze będzie wyglądał nieziemsko :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Na stopach jest prześliczny <3 !

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny kolorek chociaż ja wolę bardziej kolorowe paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny żółciutki ♥
    zapraszam do mnie :*
    (nowy post)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardziej podoba mi się ten żółty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 1 lakier *.* sliiczny :)
    www.tanecznedusze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ten na stopach podoba mi się! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny ten z astora - taki na lato,
    no kochana ja też się rozchorowałam... tak mnie gardło boli, że ledwo mówie.
    Kuruj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. wracaj do zdrowia...
    co do lakierów to te z Manhattana bardzo mnie rozczarowały...niby szybko schną, niby długo się utrzymują, ale sposób w jaki się je nakłąda zupełnie mi nie odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń