środa, 30 października 2013

Trochę złotka


Cześć wszystkim! U mnie znowu dwudniowa przerwa, tak się składa, że jakoś te dwa dni w tygodniu wyciągają ze mnie całą energię (zajęcia, treningi) i do pisania nie umiem się zmotywować, aczkolwiek Wasze blogi staram się regularnie odwiedzać. Od dzisiaj mam wolne, do końca tygodnia a może i nawet do poniedziałku - taka ze mnie studentka, heh przez całą moją edukacje do liceum włącznie nie wagarowałam i na studiach sobie odbijam. Poza tym mam już temat, z czego się bardzo cieszę, w dużej mierze bibliografię i jakiś wzór konspektu :) jak uzbieram bibliografię to wezmę się za jej czytanie i pisanie pierwszego rozdziału. Nie wiedziałam, że praca licencjacka może mnie ucieszyć - jak widać - może, mam temat który mnie w 100% interesuje, będę pisać o swojej pasji więc czego chcieć więcej.
O już wiem, chcieć więcej mogłabym swojego TŻ za którym mi się tęskni, no ale cóż, co mnie nie zabije to mnie wzmocnie heh. Teraz mogę się skupić nieco bardziej na sobie - treningi i zdrowa dieta, pod kątem właśnie treningów, no i kwestie związane z ostatnim rokiem czyli pisanie pracy i obrona. 


Dzisiaj wrzucę Wam mój mani, w kolorach które ostatnio najczęściej u mnie goszczą - brąz, czerń i złoto. 


(stwierdziłam, że nie umiem fotografować ładnie paznokcie heh, a i cieszę się bo w końcu te moje pazury wracają do życia..)

Miłego dnia!
Zapraszam do odwiedzania mojego facebooka !
[ klik ]


25 komentarzy:

  1. też w tym roku piszę licencjat;)ładne złotko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te pazurki, połączenie złota i czerni zawsze będzie w modzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też bym chciała mieć więcej swojego TŻ, ech...
    a złotko cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój TŻ mieszka ok.70 km ode mnie :(
      zazwyczaj widywaliśmy się co weekend, ale teraz pojawiają się pewne "przeszkody" - i pewnie spotkania będą o wiele rzadziej ;(

      Usuń
    2. A niestety, rzadko piszemy ze sobą :/
      czasami to już tęsknić przestaję :/

      Usuń
    3. Ja z moim TŻ jeszcze do niedawna mieliśmy wiele przebojów, nie układało nam się, często się kłóciliśmy... i teraz, gdy od dłuższego czasu jest niemal idealnie zaczyna się źle dziać... i to za sprawą jego kochanej mamusi... we wszystko się wtrąca, wszystko musi wiedzieć i o wszystkim decydować :/ już mi brakuje czasami siły.

      Usuń
    4. Powiem Ci, że mój TŻ ma 27 lat i jego mama w niektórych sprawach ma na niego ogromny wpływ - czasami mnie to przeraża. Dla mnie to zaczyna wyglądać na jakąś chorą matczyną miłość :o mam brata i moja mama nie jest w stosunku do niego taka nadopiekuńcza jak "teściowa" w stosunku do mojego TŻ. Niestety on mieszka z rodzicami, a jego rodzeństwo już dawno wyfrunęło z domu, więc chyba jego mama przelewa całą troskę na niego.
      O wspólnym mieszkaniu nie ma mowy, bo po pierwsze właśnie musiałabym mieszkać z jego rodzicami, a po drugie jego mama wyznaje zasadę "takie rzeczy, tylko po ślubie". Już patrzy na mnie wilkiem, bo nocujemy u siebie czasami na weekendach :o ludzie XXI wiek :)
      fajnie się czasem wyżalić komuś, kto jest w podobnej sytuacji ;)

      Usuń
    5. No właśnie, też jestem zdania, że najlepiej uwić własne gniazdko, najlepiej z dala od jednych i od drugich rodziców - aby nie mogli się wtrącać i służyć "wspaniałymi" radami.
      Mój TŻ natomiast uważa, że nie opłaca się budować nowego domu i wydawać kasy, jeżeli można mieszkać u rodziców... Bo tą kasę można przeznaczyć na inne rzeczy. Ale jak sobie pomyślę o przyszłości i o tym jak będę musiała wysłuchiwać rad jak się gotuje, pierze, sprząta, dba o dom, męża i dzieci to mi się przyszłość w czarnych barwach maluje :/
      Ale wiesz co mnie ostatnio najbardziej przeraziło? Jak mój TŻ powiedział, że jak będziemy mieli córkę to nazwiemy ją po jego mamie... Ani nie jestem w ciąży, ani dzieci nie planujemy, a on mi tu już córkę nazywa po własnej matce.

      Usuń
    6. O, to moja "teściowa" chociaż kryje się przede mną ze swoim uczuciami, bo zawsze się do mnie uśmiecha itp. A wszystko co jej nie pasuje oczywiście mówi mojemu TŻ, a on mi powtarza, bo przecież "mama powiedziała" :/ Chyba i ja muszę mu powiedzieć, że jakbym zaszła w ciążę to zostaję w domu, bo przecież tam to chyba życia bym nie miała... Mój też nie widzi problemu w odległości i dla niego to my się nawet za często widujemy... Jejku, niektórzy widzą się dzień w dzień i nikt nikomu nie wypomina spędzonego czasu, a on mi te weekendy tak wypomina... Że czasami warto spotkać się bez nocowania , no ale ja jestem zdania, że nie opłaca się jechać ok. 2 h w jedną stronę, 2 h w drugą, by spotkać się na te 2-3 h... bo po prostu droga człowieka zmęczy i zostanie pewien niedosyt, że się tak krótko widziało ta ukochaną osobę.
      Nie wiem czy mój TŻ myśli poważnie o założeniu rodziny, bo chyba to zależy od tego co jego mama myśli w tej sprawie :P

      Usuń
    7. Widzę,że mamy podobne charaktery, bo też jak dojdę z moim TŻ do jakiegoś porozumienia i później mu coś przestaje pasować i che postawić na swoim to ja staram się wyegzekwować to co obiecał :) Teściowe niestety też chyba mamy podobne, ale trzeba z tym walczyć i odciąć synkowi pępowinę - jak? nie wiem, ale trzeba :)

      Usuń
  4. Micel z Eveline jest dla mnie najlepszy :) Pisałam o nim notkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. supeeeeeeer! szczególnie na czarnym tle !


    zajrzyj do nas ;)
    pozdrawiam, martyna z PLDesign

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne to złotko, kiedyś mocno stroniłam od złotych akcentów generalnie, a teraz marzy mi się coś złotego :)

    OdpowiedzUsuń