piątek, 28 lutego 2014

Recenzja: Kredka do oczu, nude, MIYO

W końcu piątek ! :D W tym tygodniu już szkoła normalnie, także nie ma że boli. Dzisiaj recenzja kredki do oczu, szukałam nudziaka już długo, w sumie dlatego, że potrzebowałam czegoś na dolną linię wodną, biała kredka za bardzo się wyróżnia, a nie o to mi chodziło.

MIYO
Kredka do oczu, Nude


Co jak co, ale w tej kredce podoba mi się designe :D lubię taki minimalizm !


Kredka jest miękka, nie podrażnia oczu. Z trwałością różnie, szału nie robi, ale też tragedii nie ma:)


Używam jej dość często, do dziennego makijażu. najczęściej tak jak już wspomniałam na linię wodną, czasami pod łuk brwiowy. Jestem z niej zadowolona i na pewno jak się skończy to kupię nową :)
Miłego weekendu !

14 komentarzy:

  1. jest bardzo jasna, wygląda prawie jak biała. ja mam białą ale bardzo z astor, rzadko jej używam bo szybko po niej łzawią mi oczy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam białą z astora ale bardzo rzadko jej używam

      Usuń
  2. A ja jakoś w zbiorach nie mam białej kredki.. Czas to zmienić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mam a po tym poście myślę, że odmieniłaby mój makijaż ! :)

      Usuń
  3. Mam kredkę"Nude" z My Secret :)) Jest identyczna :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny kolorek ;) Kredek nie używam ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. posiadam i jestem bardzo zadowolona z niej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czasem używam białej, ale chętnie wypróbuję, jaki efekt jest przy nudziaku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak pozostanę przy mojej kredce z MySecret.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zużyję obecną to może na nią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię nudziakowe kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba ją sobie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  11. też używam białej kredki na linii wodnej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nie jest biała, ja nie lubię białej a wolę NUDE, mniej rzuca się w oczy:)

      Usuń